13 marca wiceminister Orzechowski stwierdził, że celem nowej ustawy jest „karanie każdej osoby, która będzie propagowała w szkołach homoseksualizm lub inne zboczenia”. Nauczyciele, dyrektorzy szkół, instruktorzy, a także uczniowie, którzy złamią nowe prawo mogą spodziewać się wydalenia, kary grzywny bądź ograniczenia wolności. 15 marca wiceminister oświadczył, że „nauczyciele, którzy ujawnią, że są homoseksualistami będą zwalniani z pracy”. Ministerstwo Edukacji zapowiedziało także, że wyciągnie konsekwencje w stosunku do dyrektorów zezwalających w swoich placówkach na kontakt członków organizacji działających na rzecz praw gejów z uczniami. Zgodnie z tą inicjatywą, zabronione zostaną także wizyty w szkołach instruktorów promujących wśród homoseksualistów tak zwane bezpieczne zachowania. Instruktorzy zostali już wcześniej zaatakowani przez wiceministra Orzechowskiego, który określił ich materiały mianem „nagannej propagandy”. Cenzura w tej formie może doprowadzić do pozbawienia studentów dostępu do informacji, które mogą ocalić im życie, może także przyczynić się do zwiększenia prawdopodobieństwa, że młodzież związana ze środowiskami LGBT będzie usuwana ze szkól, lub sama je porzuci.

Wspomniana ustawa jest promowana przez wicepremiera i ministra edukacji, Romana Giertycha, który nie kryje swojej homofobii. Pierwszego marca podczas spotkania ministrów oświaty Unii Europejskiej, stwierdził on, że „propaganda homoseksualna” dociera do dzieci. Minister dodał, że „należy tak ograniczyć propagandę homoseksualną by dzieci miały prawidłowy obraz rodziny”.

Nie jest to pierwszy raz, kiedy przedstawiciele Ministerstwa Edukacji publicznie wygłaszają swoje homofobiczne poglądy. Wicepremier i minister edukacji, Roman Giertych, pozostający jednocześnie liderem Ligi Rodzin Polskich (LPR), stwierdził swego czasu, że „dopóty, dopóki będę miał cokolwiek do powiedzenia w Ministerstwie Edukacji Narodowej, nie będzie propagandy homoseksualnej w polskich szkołach”. 19 maja 2005 roku Ministerstwo Edukacji, kierowane przez Romana Giertycha, potępiło działania pozarządowej organizacji Kampania Przeciw Homofobii. We wrześniu 2005 roku organizacja ta współfinansowała (wraz ze stowarzyszeniami LGBT z Bułgarii, Estonii i Hiszpanii) międzynarodowy projekt wymiany młodzieżowej „Czy potrzebujemy płci”. Celem inicjatywy, w której uczestniczyło około 20 osób, było przeciwdziałanie stereotypom i uprzedzeniom dotyczącym płci i orientacji seksualnej. Wiceminister edukacji i członek Ligi Rodzin Polskich, Mirosław Orzechowski oskarżył projekt o „deprawowanie młodych ludzi” i podkreślił, że jego ministerstwo dopilnuje, aby „sytuacja, w której resort dofinansowuje tego typu projekty nie powtórzyła się”.

Obecny atak wpisuje się w zorganizowaną kampanię wymierzoną przeciw środowiskom lesbijek i gejów w Polsce i ich prawu do wolności słowa i zgromadzeń. W czerwcu 2006 roku z biura Prokuratury Krajowej wysłane zostało pismo do prokuratorów w Legnicy, Wrocławiu, Wałbrzychu, Opolu i Jeleniej Górze. Nie przebierając w słowach, dokument ten nakazywał dochodzenie w sprawie działalności „homoseksualistów” a także bliżej nieokreślonych zarzutów o „pedofilię”. 10 czerwca 2006 roku władze Warszawy próbowały zakazać przeprowadzenia przez środowiska LGBT Parady Równości. Niektórzy przedstawiciele świata polityki grozili uczestnikom Parady użyciem siły. Członek parlamentarnej reprezentacji Ligi Rodzin Polskich stwierdził, że w momencie, kiedy „dewianci zaczną demonstrować, to należy dolać im pałami”. W latach 2004 i 2005 Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński, pełniąc urząd Prezydenta m. st. Warszawy, planował zabronić organizowania Parad Równości. Doszły one jednak do skutku, ponieważ sąd administracyjny określił zakaz jako niezgody z konstytucją.

Ostatni atak na prawa lesbijek i gejów ma miejsce w momencie, kiedy homofobiczne rozporządzenia i antysemicka retoryka w Polsce znalazły się pod obserwacją. 15 marca szef Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Poettering, udzielił oficjalnej nagany eurodeputowanemu Maciejowi Giertychowi (ojciec lidera LRP) w związku z jego publikacją, uznaną w Brukseli za antysemicką. Jest to pierwszy przypadek ukarania eurodeputowanego za pogwałcenie zasad Parlamentu Europejskiego o wzajemnym poszanowaniu. Na jego forum Poettering powiedział, że publikacja Giertycha „jest w sposób obiektywny poważnym złamaniem praw podstawowych, w tym zwłaszcza naruszeniem godności osoby ludzkiej, do której Parlament Europejski jest tak bardzo przywiązany”. Ponad to, Europejski Trybunał Praw Człowieka rozpatruje obecnie skargę „Bączkowski i inni przeciw Polsce”, dotyczącą zakazu Parady Równości, organizowanej przez środowiska LGBT w Warszawie w 2005 roku. W grudniu 2005 roku Komisja Europejska potępiła Ministerstwo Edukacji Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej za odrzucenie programu Wolontariatu Europejskiego. Zdaniem ministerstwa, projekt ten miał za zadanie „propagowanie zachowań homoseksualnych i takiej postawy wśród młodzieży”. Komisja Europejska uchwaliła, że „homofobia znajduje się w sprzeczności z wartościami Unii Europejskiej i stanowi pogwałcenie praw człowieka”.

Wszyscy, także dzieci, mają prawo do wolności wypowiedzi, wolności od dyskryminacji a także swobodę poszukiwania, otrzymywania i przekazywania informacji. Polska od dawna jest stroną Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Pan Premier zdaje, więc sobie sprawę z zobowiązań Polski polegających na zakazie dyskryminacji ze względu na płeć bądź orientację seksualną w odniesieniu do praw zawartych w Konwencji. Również Komitet Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych, który ma za zadanie monitorowanie przez państwa członkowskie przestrzegania Międzynarodowego Paktu Praw Człowieka i Obywatela, stwierdził w 1994 roku w orzeczeniu sprawy „Toonen przeciw Australii”, że orientacja seksualna powinna być postrzegana jako status chroniony przeciw dyskryminacji zgodnie z artykułem Paktu dotyczącym równości. Podobnie Konwencja o Prawach Dziecka, ratyfikowana przez Polskę w czerwcu 1991 roku, stwierdza w Artykule 13: „Dziecko będzie miało prawo do swobodnej wypowiedzi; prawo to ma zawierać swobodę poszukiwania, otrzymywania i przekazywania informacji oraz idei wszelkiego rodzaju, bez względu na granice, w formie ustnej, pisemnej bądź za pomocą druku, w formie artystycznej lub z wykorzystaniem każdego innego środka przekazu według wyboru dziecka. Wykonywanie tego prawa może podlegać pewnym ograniczeniom, lecz tylko takim, które są przewidziane przez prawo i które są konieczne”.

Organizacja Human Rights Watch jest poważnie zaniepokojona proponowaną ustawą a także wypowiedziami członków polskiego rządu wymierzonymi w środowiska LGBT. Wypowiedzi te pozostają w jawnej sprzeczności z uznanymi standardami międzynarodowymi. Kiedy samo wspomnienie tematu homoseksualizmu nie stanowi „propagandy”, tak próby tłumienia takich wypowiedzi stanowią cenzurę. Młodzież szkolna, a także reszta społeczeństwa, posiada fundamentalne prawo do informacji. Natomiast prawo do swobody ekspresji w instytucjach edukacyjnych należy do najważniejszych zasad demokracji.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński, określił homoseksualizm jako zagrożenie oświadczając: „Rasa ludzka wyginęłaby, jeśli promowalibyśmy homoseksualizm”. Takie podejście odzwierciedla podstawowy błąd w pojęciu o tym, co naprawdę stanowi zagrożenie. To nietolerancja, a nie otwartość, zagraża demokracji. Określenie pewnej części obywateli mianem wroga publicznego prowadzi do podziałów społecznych i podważa kulturę praw człowieka. Domagamy się od Pana Premiera odrzucenia proponowanej ustawy i zaprzestania polityki, której przyświeca homofobia i która zmierza do wprowadzania regulacji i ograniczeń. Apelujemy o potępienie wypowiedzi wicepremiera Giertycha i wiceministra Orzechowskiego, o publiczne odcięcie się Pana Premiera od gróźb i prób oczerniania środowisk LGBT i ich sympatyków, a także o potwierdzenie, że wszyscy obywatele mogą cieszyć się swoimi prawami, bez względu na płeć, czy orientację seksualną. Domagamy się także zaprzestania obrażania ludzkiej godności, którą ataki na środowiska LGBT podważają. W końcu, apelujemy do Pana Premiera o poparcie dla poszanowania zasad równości i tolerancji. Polska, ze względu na swoją historię walki o wolność i demokracje, powinna, wśród państw Unii Europejskiej, być kluczowym orędownikiem sprawy sprawiedliwości społecznej.

Z wyrazami szacunku,

Scott Long
Dyrektor
Program Lesbijek, Gejów, osób Bi- i Transseksualnych

Kopia:

Sz. P. Lech Kaczyński, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Sz. P. Roman Giertych, Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Edukacji Narodowej
Sz. P. Mirosław Orzechowski, Wiceminister Edukacji Narodowej
Liga Polskich Rodzin
Vladimir Špidla, Komisarz ds. Zatrudnienia, Spraw Społecznych i Równości Szans, Komisja Europejska
Thomas Hammarberg, Komisarz Praw Człowieka Rady Europy
Michael Cashman, Eurodeputowany