13 Marca wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski, ogłosił, że rząd pracuje nad projektem ustawy, według której „każda osoba, która będzie propagowała w szkołach lub instytucjach edukacyjnych homoseksualizm, będzie podlegała karze”. Nauczyciele, dyrektorzy i uczniowie, którzy złamią zakaz mogą liczyć się z wydaleniem, karą ograniczenia wolności lub grzywny.

Instruktorzy w zakresie profilaktyki HIV/AIDS, którzy poruszają tematykę bezpiecznego seksu dla osób ze środowisk LGBT, a także same organizacje LGBT nie będą mogły odwiedzać szkół. 15 marca Orzechowski ogłosił również, że „nauczyciele, którzy ujawnią, że są homoseksualistami będą zwalniani z pracy”. Wspomniana ustawa, której najwyraźniej nadano tryb przyspieszony, może zostać uchwalona przez parlament już pod koniec miesiąca.

„Polskie władze, twierdząc, że chronią rodzinę, tak naprawdę próbują ograniczyć prawo dzieci do wolności słowa i dostępu do informacji na temat HIV/AIDS. Informacji, które mogą ocalić życie”, powiedział Scott Long, dyrektor programu lesbijek, gejów, osób bi- i transseksualnych w organizacji Human Rights Watch. „Szkoły powinny być miejscem nauki tolerancji, a nie twierdzą represji i dyskryminacji”.

Pierwszego marca podczas spotkania ministrów oświaty Unii Europejskiej, wicepremier i minister edukacji Roman Giertych, stwierdził, że „propaganda homoseksualna” dociera do dzieci. Minister dodał, że „należy tak ograniczyć propagandę homoseksualną by dzieci miały prawidłowy obraz rodziny”.

Wspomniana ustawa cieszy się poparciem premiera Jarosława Kaczyńskiego. W marcu premier powiedział: „Promocja homoseksualizmu wśród młodych ludzi w szkole jako alternatywy do normalnego stylu życia idzie za daleko. Takie praktyki muszą się skończyć”.

Prezydent Lech Kaczyński, brat bliźniak premiera, wyraźnie stwierdził, że uważa homoseksualizm jako zagrożenie. 20 lutego podczas wizyty w Irlandii powiedział: „Jeżeli takie podejście do życia seksualnego miałoby być promowane na szerszą skalę, to ród ludzki musiałby wyginąć”.

Proponowana przez rząd homofobiczna ustawa wpisuje się w cała serię niedawnych ataków ze strony oficjalnych władz wymierzonych w polskie środowiska lesbijek i gejów. W czerwcu z biura Prokuratury Krajowej wysłane zostało pismo do prokuratorów w Legnicy, Wrocławiu, Wałbrzychu, Opolu i Jeleniej Górze. Nie przebierając w słowach, dokument ten nakazywał dochodzenie w sprawie działalności „homoseksualistów” a także bliżej nieokreślonych zarzutów o „pedofilię”.

Polskie władze niejednokrotnie próbowały ograniczyć prawo środowisk LGBT do wolności słowa i zgromadzeń. W latach 2004 i 2005 Prezydent Kaczyński, pełniąc urząd Prezydenta m. st. Warszawy, planował zakazać organizowania Parad Równości. Marsze jednak się odbyły, ponieważ sąd administracyjny uznał zakaz jako niezgodny z konstytucją. Władze próbowały zabroniłć także zorganizowania środowiskom LGBT Parady Równości w Warszawie planowanej na 10 czerwiec 2006 roku. Wojciech Wierzejski, członek parlamentarnej reprezentacji Ligi Rodzin Polskich (LRP), powiedział w maju zeszłego roku: „Kiedy dewianci zaczną demonstrować, to należy dolać im pałami”.

Ostatni atak na prawa lesbijek i gejów ma miejsce w momencie, kiedy homofobiczne rozporządzenia i antysemicka retoryka w Polsce znalazły się pod zwiększoną obserwacją na arenie międzynarodowej. 15 marca szef Parlamentu Europejskiego udzielił nagany eurodeputowanemu Maciejowi Giertychowi w związku z jego publikacją, uznaną w Brukseli za antysemicką. Jest to pierwszy przypadek ukarania eurodeputowanego za pogwałcenie zasad Parlamentu Europejskiego o wzajemnym poszanowaniu.

W grudniu 2005 roku Komisja Europejska potępiła Ministerstwo Edukacji Narodowej w Polsce za odrzucenie programu Wolontariatu Europejskiego. Zdaniem ministerstwa, projekt ten miał za zadanie „propagowanie zachowań homoseksualnych i takiej postawy wśród młodzieży”. Komisja Europejska uchwaliła, że „homofobia znajduje się w sprzeczności z wartościami Unii Europejskiej i stanowi pogwałcenie praw człowieka”.

„Rozpowszechnianie nietolerancji w Polsce stało się sprawą międzynarodową i stanowi wyzwanie dla podstawowych wartości Unii Europejskiej”, powiedział Long. „Polska zbyt długo i ciężko walczyła o demokrację by pozwolić teraz kilku przepełnionym nienawiścią politykom na ograniczanie wolności”.

Organizacja Human Rights Watch wezwała premiera Kaczyńskiego do zatrzymania prac nad proponowaną ustawą, zapobiegania cenzurze prac naukowych, poszanowania w szkolnictwie praw środowisk LGBT, odcięcia się od retoryki, która nawołuje do dyskryminacji i promuje nienawiść a także do promowania równości bez względu na płeć bądź orientację seksualną.