Skip to main content

Polska

Wydarzenia z 2025 r.

Aktywistka pokazuje Misoprostol przed ogłoszeniem wyroku przez sąd apelacyjny w Warszawie 13 lutego 2025 r. Sąd nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy o pomocnictwo w aborcji przez aktywistkę Justynę Wydrzyńską.

© 2025 Jakub Porzycki/NurPhoto via AP

W maju Karol Nawrocki wygrał wybory prezydenckie, utrzymując urząd w rękach prawicowej partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS), co wprowadziło konflikt z programem reform koalicyjnego rządu premiera Donalda Tuska. Podtrzymując represyjną politykę migracyjną, rząd tymczasowo zawiesił prawo do ubiegania się o azyl, powołując się na względy bezpieczeństwa narodowego, i kontynuował pushbacki migrantów na granicy z Białorusią. Aborcja pozostaje praktycznie zakazana, a ochrona wolności mediów ma wiele braków.

Praworządność

Rząd kontynuował wysiłki w celu przywrócenia niezależności sądownictwa, zlikwidowanej przez poprzedni rząd PiS, co napotykało uporczywe przeszkody ze strony prezydenta RP popierającego PiS. W kwietniu Ministerstwo Sprawiedliwości RP przedstawiło plany dotyczące statusu ok. 2 500 sędziów mianowanych przez poprzednią, kontrolowaną przez PiS Krajową Radę Sądownictwa (KRS). Plan proponuje podział sędziów na trzy grupy: „zieloną” dla sędziów niedawno mianowanych, których stanowiska zostałyby potwierdzone przez przywróconą, legalną KRS; „żółtą” dla sędziów awansowanych na wyższe stanowiska, którzy zostaliby zdegradowani z powrotem do swoich poprzednich funkcji; oraz „czerwoną” dla sędziów, których nominacje zostałyby unieważnione, co potencjalnie spowodowałoby powrót do ich poprzednich zawodów lub przydzieleniem ich do niższych stanowisk w sądach. Projekt, przedłożony Komisji Weneckiej Rady Europy, ma na celu rozwianie obaw dotyczących legalności nominacji sędziowskich w okresie rządów PiS. W maju Komisja wyraziła zaniepokojenie kwestią jego proporcjonalności i bezstronności, podkreślając, że zmiany statusu prawnego sędziów muszą być zgodne z zasadami rzetelnego procesu sądowego i standardami europejskimi.

W lipcu minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wszczął postępowanie w sprawie odwołania 46 prezesów i wiceprezesów sądów oraz dziewięciu urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości, co określił jako realizację polecenia premiera RP Donalda Tuska dotyczącego „oczyszczenia” wymiaru sprawiedliwości, który został osłabiony przez poprzedni rząd. Żurek rozpoczął również proces usuwania ponad 40 sędziów mianowanych na stanowiska komisarzy wyborczych, których uznał za niewiarygodnych, zawiesił kolejnego sędziego mianowanego przez PiS i ogłosił, że Małgorzata Manowska nie będzie już określana jako prezes Sądu Najwyższego, ale jako “pełniąca obowiązki pierwszej prezes Sądu Najwyższego”, ze względu na obawy dotyczące procesu jej mianowania.

We wrześniu skompromitowany politycznie Trybunał Konstytucyjny orzekł, że wyroki TK powinny być uznawane za prawnie wiążące i wykonalne, niezależnie od odmowy ich publikacji przez rząd. Rząd wstrzymał publikację ponad 40 orzeczeń, kwestionując legitymację Trybunału ze względu na sposób mianowania sędziów przez poprzedni rząd PiS.

Również we wrześniu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że izba Sądu Najwyższego utworzona za rządów PiS jest nielegalna, uznając jej orzeczenia za „niebyłe”, ponieważ sędziowie zostali powołani niezgodnie z prawem.

W styczniu wysocy rangą izraelscy urzędnicy wzięli udział w uroczystościach upamiętniających wyzwolenie obozu koncentracyjnego Auschwitz. W obliczu protestów i obaw premier Benjamin Netanjahu, poszukiwany listem gończym przez Międzynarodowy Trybunał Karny za domniemane zbrodnie w Strefie Gazy, nie wziął jednak udziału w uroczystościach, co stanowiłoby naruszenie zobowiązań prawnych Polski jako członka MTK. 

Wolność mediów

Działania na rzecz przywrócenia wolności mediów postępowały powoli.

W styczniu Maciej Świrski, ówczesny szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, organu regulacyjnego ds. mediów, powołany przez PiS, odwołał zaplanowany wywiad z dziennikarką Martą Gordziewicz z niezależnej stacji TVN24, żądając od niej przedstawienia dowodu zatrudnienia w pełnym wymiarze godzin oraz dokumentów potwierdzających, że jej pracodawca nie zalega z opłacaniem składek na ubezpieczenie społeczne. Gordziewicz informowała, że pro-PiS-owska Telewizja Republika otrzymała miliony z państwowych środków na reklamę pomimo niskiej oglądalności i w 2024 r. w kontrowersyjny sposób uzyskała koncesję na nadawanie programów publicznych, podczas gdy konkurencyjna stacja nie otrzymała takiej koncesji. Świrski był wcześniej krytykowany za utrudnianie przedłużania koncesji mediom krytycznym wobec PiS.

W maju ówczesny kandydat na prezydenta Karol Nawrocki pozwał serwis informacyjny Onet za publikację artykułów, w których oskarżono go o rekrutowanie osób świadczących usługi seksualne i udział w podejrzanej transakcji nieruchomościowej. Nawrocki zaprzeczył tym zarzutom. Onet podtrzymał swoje doniesienia.

Orientacja seksualna i tożsamość płciowa

W czerwcu Lewica złożyła w Sejmie projekt ustawy wprowadzającej związki partnerskie dla par jednopłciowych, który przyznałoby im wiele praw przysługujących małżeństwom, w tym prawo do dziedziczenia i ubezpieczeń społecznych. Jest to kontynuacja wcześniejszego projektu ustawy przedstawionego przez rząd w październiku 2024 r. W momencie publikacji żaden z projektów nie został jeszcze w pełni przyjęty.

W kwietniu ostatni samorząd w Polsce uchylił nacechowaną negatywnie wobec grup LGBT „Kartę Praw Rodziny”, co skutecznie zakończyło istnienie podobnych dyskryminujących uchwał ustanawiających tzw. „strefy wolne od ideologii LGBT” na terenie kraju. W poprzednich latach ponad 100 gmin i powiatów uchwaliło „kartę rodziny” lub uchwały „przeciwko ideologii LGBT”.

Również w kwietniu ówczesny prezydent RP Andrzej Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego projekt ustawy rządowej, który miał rozszerzyć ochronę przed przestępstwami z nienawiści o orientację seksualną, płeć, wiek i niepełnosprawność, powołując się na obawy, że może to naruszać wolność słowa.

W marcu Sąd Najwyższy wydał przełomowe orzeczenie, które znosi wymóg angażowania rodziców osób transpłciowych w postępowania dotyczące uznania płci.

Prawa kobiet i dziewcząt 

Aborcja pozostaje praktycznie zakazana, a możliwość przerwania ciąży jest dostępna tylko w przypadkach zagrożenia życia lub zdrowia osoby w ciąży lub gdy ciąża jest wynikiem gwałtu lub kazirodztwa. 

W lutym definicja gwałtu w kodeksie karnym została zmieniona, tak aby opierała się ona na braku zgody, a nie tylko na przemocy, groźbach lub podstępie.

W marcu organizacja pozarządowa Aborcyjny Dream Team otworzyła w Warszawie ośrodek, który zapewnia doradztwo, testy ciążowe i pomoc osobom rozważającym aborcję, w tym pomoc w uzyskaniu dostępu do tabletek poronnych. 

Ataki na społeczeństwo obywatelskie

We wrześniu sąd w Hajnówce uniewinnił pięcioro aktywistów oskarżonych o pomoc migrantom. Aktywiści zostali początkowo oskarżeni w marcu 2022 r. po tym, jak pomogli grupie migrantów z Bliskiego Wschodu, w tym rodzinie z siedmiorgiem dzieci, którzy w sposób nieuregulowany przekroczyli granicę z Białorusią. Prokuratorzy początkowo oskarżyli czworo z aktywistów o organizowanie nielegalnego przekraczania granicy, za co grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Zarzuty zostały później złagodzone do oskarżenia o umożliwienie nielegalnego pobytu w Polsce, za co grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.

W lutym warszawski Sąd Apelacyjny nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy aktywistki na rzecz praw kobiet Justyny Wydrzyńskiej, która została wcześniej skazana za wysłanie tabletek aborcyjnych kobiecie w ciąży. Sąd unieważnił wcześniejszy wyrok ze względów proceduralnych związanych z nieprawidłowym powołaniem jednego z sędziów.

Migranci i osoby poszukujące azylu

W marcu Polska przyjęła ustawę uprawniającą rząd do tymczasowego zawieszenia prawa do ubiegania się o azyl w wyznaczonych strefach wzdłuż granicy z Białorusią, powołując się na „instrumentalizację migracji” przez Białoruś i Rosję. Ustawa ta została natychmiast wprowadzona w życie, blokując wnioski o azyl składane przez osoby przekraczające granicę w sposób nieuregulowany. W maju parlament przegłosował przedłużenie zawieszenia prawa do ubiegania się o azyl o 60 dni, a w lipcu – o kolejne 60 dni. Chociaż ustawa przewiduje wyjątki dla dzieci, kobiet w ciąży, osób pilnie potrzebujących pomocy medycznej oraz osób narażonych na niebezpieczeństwo w przypadku powrotu, grupy broniące praw człowieka twierdzą, że w praktyce zabezpieczenia te nie były przestrzegane, a bezprawne zawracanie osób (pushbacki) nadal miało miejsce. 

W lutym agencja ONZ ds. uchodźców ostrzegła, że projekt ustawy narusza zobowiązania dotyczące zasady non-refoulement, odmawiając dostępu do terytorium i odpowiednich procedur. W lutym Helsińska Fundacja Praw Człowieka oświadczyła, że projekt ustawy narusza konstytucję, utrwala praktykę zawracania uchodźców i jest sprzeczny z zobowiązaniami Polski wynikającymi z prawa UE do gwarantowania prawa do azylu. W marcu komisarz Rady Europy ds. praw człowieka skrytykował ustawę za naruszanie standardów praw człowieka. 

Na granicy z Białorusią nadal dochodziło do pushbacków, niekiedy brutalnych. W okresie od stycznia do lipca organizacja We Are Monitoring odnotowała 1 790 pushbacków na granicy z Białorusią.

W sierpniu prezydent RP Karol Nawrocki zawetował ustawę, która miała rozszerzyć programy wsparcia socjalnego dla uchodźców z Ukrainy, argumentując, że nadmiernie faworyzuje ona cudzoziemców. Nawrocki przedstawił własną propozycję, zgodnie z którą dostęp uchodźców z Ukrainy do zabezpieczenia społecznego i bezpłatnej opieki zdrowotnej byłby uzależniony od zatrudnienia i odprowadzania części dochodów. Nawrocki zaproponował również zaostrzenie kar za nielegalne przekroczenie granicy, które miałyby zastosowanie do wszystkich cudzoziemców.