Marchers carry a rainbow flag during the annual gay pride parade in Warsaw, Poland, Saturday, June 13, 2015.

Groźby więzienia dla edukatorów seksualnych mogą wydawać się ekstremalne, ale wygląda na to, że rządząca w Polsce partia Prawo i Sprawiedliwość (PiS) jest gotowa wprowadzić takie restrykcje, aby umocnić władzę przez tworzenie atmosfery strachu i dezinformacji.

Napędzanie nietolerancji i ataki wobec działaczy na rzecz praw człowieka, niezależnego sądownictwa i wolnej prasy stały się cechami charakterystycznymi PiS, odkąd partia zdobyła władzę w 2015 r., także w okresie poprzedzającym październikowe wybory parlamentarne. Ustawa o edukacji seksualnej, zatwierdzona w środę przez Sejm, byłaby kolejnym krokiem w tym kierunku, zmieniając kodeks karny w celu uznania za przestępcę „każdego, kto propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej”. W efekcie edukatorzy seksualni, nauczyciele, publicyści i organizacje udzielające informacji na temat zdrowia reprodukcyjnego i seksualności mogą zostać skazani na trzy lata więzienia.

W ubiegłym roku edukatorzy seksualni, działacze LGBT i działacze na rzecz praw kobiet mówili mi o programach, które zostały pozbawione finansowania, oraz o rosnącej wrogości wobec nich samych. Prawicowe grupy w Polsce prowadziły oczerniające kampanie, w tym oskarżające edukatorów seksualnych o promowanie „deprawacji”. Działania i komunikaty PiS ośmieliły te grupy jeszcze bardziej. W marcu 2019 r. lider PiS, Jarosław Kaczyński, otwarcie skrytykował burmistrza Warszawy za wspieranie nauczania o orientacji seksualnej i tożsamości płciowej.

Edukatorzy opowiadali o obawach związanych z nauczaniem. „Kilkakrotnie, kidy wspomniałam, że jestem edukatorką seksualną, ludzie stali się wobec mnie sceptyczni, trzymają mnie na dystans, ponieważ boją się, że znajomość ze mną może skończyć się dla nich jakąś krzywdą” – przyznaje jedna z edukatorek.

Praca prowadzona przez edukatorów ma kluczowe znaczenie w kraju, w którym według oficjalnej polityki dzieci rzadko uczą się o swoich ciałach lub relacjach intymnych. Polski program „Wychowania do życia w rodzinie” odbiega daleko od międzynarodowych standardów kompleksowej edukacji seksualnej. Zamiast tego rozpowszechnia błędne informacje, utrwala szkodliwe stereotypy dotyczące ról płciowych i seksualności oraz promuje postawy anti-choice i przeciwne LGBT.

Zadaniem mającej utworzyć się komisji parlamentarnej będzie praca nad nowo zatwierdzoną ustawą. Jej zalecenie dla sejmu powinno być jednoznaczne: projekt ustawy należy całkowicie odrzucić.

Jak podkreślają organy międzynarodowe - w tym Światowa Organizacja Zdrowia i Rada Europy - dokładna, włączająca edukacja seksualna jest niezbędna, aby zapobiegać chorobom przenoszonym drogą płciową takim jak HIV, zmniejszyć liczbę niechcianych ciąż i śmiertelność matek, a także pomóc dzieciom dorosnąć, aby mogły prowadzić zdrowe, bezpieczne i produktywne życie. Parlamentarzyści powinni pamiętać, że dostęp do opieki zdrowotnej, w tym informacji dotyczących zdrowia reprodukcyjnego, jest prawem człowieka.